Dzisiaj śledzik, albo mi się wydaje? Goście prawie pukają do drzwi, a tu nastąpiła pomroczność jasna w temacie polskich tradycji karnawałowych, doba znów się nie spięła i trzeba naprędce improwizować? Jeśli po ogarnięciu fryzury i makijażu dysponujecie jeszcze ośmioma luźnymi minutami, to jest to wystarczająca ilość czasu, aby sklecić szybką sałatkę śledziową.
Na szybko potrzebne będą:
- 1 opakowanie matjasów
- 1 puszka czerwonej fasoli
- kilka ogórków kiszonych
- 2-3 czerwone cebule
- olej
- zielona pietruszka
- kolorowy pieprz
- opcjonalnie 2-3 ugotowane i ostudzone ziemniaki
Śledzie odsączamy z firmowego oleju i kroimy w ukośne paski. Fasolę odsączamy z firmowej zalewy. Ogórka kroimy w plasterki, półplasterki, grubszą kostkę, czy tam w grubsze słupki. Cebulę w cieniutkie półplasterki lub piórka. Jeśli wolicie bardziej treściwą opcję, a akurat zostało wam z obiadu kilka ziemniaków, można pokroić je w talarki. Dodatek węglowodanów nie jest konieczny, całość fajnie smakuje również bez nich. Teraz wystarczy wszystko ułożyć w jednym naczyniu, polać olejem - jeśli macie pod ręką rydzowy, będzie zdrowo, smacznie, ogólnie ekologicznie i trendy - następnie oprószyć świeżo zmielonym pieprzem i napawać się widokiem. Lub powtórzyć czynności, delikatnie wymieszać i napawać się smakiem. Jeśli zostawicie sałatkę samą na jakiś czas w ciemnym kącie lodówki, żeby się gryzła z tęsknoty, tylko wyjdzie jej to na dobre.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz